Przez lata klomb się zmniejszał, aż w końcu w miejscu klombu pojawiła się Czarna Dziura, a w niej rząpie

Od kwiatowego dywanu znamienitego kaliskiego ogrodnika Stanisława Skubiszewskiego poprzez trawnik z klombikiem wielkości chusteczki do nosa po dziurę z odkopanym przez archeologów rząpiem.

A może pozostawienie rząpia na pastwę warunków atmosferycznych i chwastów, które korzeniami rozsadzają spojenia tego uznanego za zabytek cuda, schowanego w głębokiej dziurze w samym centrum STARÓWKI, jest dobrym rozwiązaniem i doprowadzi w ekspresowym tempie do likwidacji problemu i ponownego zasypania DZIURELLI, zgodnie z wolą dawnych mieszkańców?

Jesteśmy ciekawi czy dechy otaczające czarną dziurę będą trwały dłużej niż płot od „margaryny”?

Czytaj dalej Przez lata klomb się zmniejszał, aż w końcu w miejscu klombu pojawiła się Czarna Dziura, a w niej rząpie