Ulica Piskorzewska w dawnej dzielnicy żydowskiej pięknieje

 

Dawna dzielnica żydowska trwa tylko we wspomnieniach, które wraz z ludźmi także odejdą w zapomnienie.
Zginęli ludzie, zginęła dzielnica. Przebudowane, uporządkowane i „wyporządniałe” ulice nie zabrzmią już dawnym gwarem jidysz, nie ożyją dawnym handlem, atmosferą, kolorytem, słowem, nie wróci już w te mury dawne życie. Ta część miasta zmieniła się najbardziej. Po prostu jest teraz czymś zupełnie innym.

Czytaj dalej Ulica Piskorzewska w dawnej dzielnicy żydowskiej pięknieje

Przystań KTW, którą zbudowano na Prośnie, w Parku Miejskim, zaczęła działać 4 maja 1913 roku. Klub sportowy – Kaliskie Towarzystwo Wioślarskie, założony w 1894 roku, wychowuje zawodników odnoszących wiele sukcesów

 

Przystań została pięknie odnowiona dzięki staraniom Macieja Błachowiczazdjęcie udostępnione przez Macieja Błachowicza

Czytaj dalej Przystań KTW, którą zbudowano na Prośnie, w Parku Miejskim, zaczęła działać 4 maja 1913 roku. Klub sportowy – Kaliskie Towarzystwo Wioślarskie, założony w 1894 roku, wychowuje zawodników odnoszących wiele sukcesów

Na Piskorzewskiej, w dawnej dzielnicy żydowskiej, rewitalizacja trwa

Ulica Piskorzewska na odcinku od między Parczewskiego i Garbarską jest jedynym zachowanym fragmentem centrum Kalisza sprzed zniszczenia miasta w 1914 roku. Analiza źródeł ikonograficznych i stylu wskazuje, że kamieniczki nr 4, 8, 10 pochodzą sprzed 1850 roku. Kamienica nr 14 pochodzi z pocz. XX w. Są domy nr 4, 8, 10 jednymi z najstarszych zachowanych budynków na terenie tzw. miasta lokacyjnego. Wartość historyczną wzmacnia fakt, że znajdują się one na terenie dawnej dzielnicy żydowskiej. Są więc ważną, historyczną pamiątką po wymordowanej społeczności. Wycieczki z Izraela z dużym zaciekawieniem oglądają dawną dzielnicę żydowską, jako świadectwo życia Żydów ortodoksyjnych w przedwojennej Polsce.

Czytaj dalej Na Piskorzewskiej, w dawnej dzielnicy żydowskiej, rewitalizacja trwa

Przez lata klomb się zmniejszał, aż w końcu w miejscu klombu pojawiła się Czarna Dziura, a w niej rząpie

Od kwiatowego dywanu znamienitego kaliskiego ogrodnika Stanisława Skubiszewskiego poprzez trawnik z klombikiem wielkości chusteczki do nosa po dziurę z odkopanym przez archeologów rząpiem.

A może pozostawienie rząpia na pastwę warunków atmosferycznych i chwastów, które korzeniami rozsadzają spojenia tego uznanego za zabytek cuda, schowanego w głębokiej dziurze w samym centrum STARÓWKI, jest dobrym rozwiązaniem i doprowadzi w ekspresowym tempie do likwidacji problemu i ponownego zasypania DZIURELLI, zgodnie z wolą dawnych mieszkańców?

Jesteśmy ciekawi czy dechy otaczające czarną dziurę będą trwały dłużej niż płot od „margaryny”?

Czytaj dalej Przez lata klomb się zmniejszał, aż w końcu w miejscu klombu pojawiła się Czarna Dziura, a w niej rząpie