Odbudowa Kalisza po I Wojnie Światowej była dziełem wyjątkowym. Mimo trudności gospodarczych udało się stworzyć od podstaw piękne miasto

 

Przy zbiegu ulicy Garbarskiej z Kanonicką znajduje się dwupiętrowa kamienica zdobiona na elewacji rzeźbami
i pilastrami oraz narożnym portykiem. Zbudowana została około 1920-30 roku według projektu W. Wardęskiego
i K. Zielińskiego. Jest świadectwem troski danych mieszkańców o przywrócenie Kaliszowi rangi i znaczenia sprzed kataklizmu I Wojny Światowej. Świadczą o tym szczególna troska o detale i formę. Piękną kobaltową glazurę ułożono od trotuaru do wysokości okien wystawowych. Na specjalnym kaflu znajduje się znak firmowy producenta „Adolf Schulz, Kalisz”. W żeliwne kratki zabezpieczające wejście do piwnicy wpisano datę 1918 i inicjał wytwórcy „AG”. Balustrady na dwóch balkonach i pięknie kuta brama wjazdowa prowadząca na wewnętrzny dziedziniec pokazują kunszt dawnych rzemieślników. Przed II Wojną Światową właścicielami budynku byli kaliscy Żydzi Jakub i Golda Osiakowscy.

Muzeum imienia G. J. Osiakowskich powstało siedem lat temu dla upamiętnienia ostatnich przedwojennych właścicieli kamienicy, którzy zginęli w łódzkim getcie w czasie wojny. Zajmuje niewielki dziedziniec i rozległe podziemia kamienicy, składające się z jedenastu amfiladowo połączonych pomieszczeń. Prywatna placówka prowadzona przez Fundację Króla Salomona jest efektem kolekcjonerskiej pasji Andrzeja Banerta, pastora kaliskiej parafii ewangelickiej. Przemawia do zwiedzających przedmiotami użytkowymi należącymi niegdyś do Polaków, Żydów, Niemców, Ormian, Greków, Rosjan i innych nacji mieszkających ongiś w wielokulturowym, bogatym, starym Kaliszu.

źródło:
https://zyciekalisza.pl/artykul/miasto-moje-widze-ogromne/622741

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.